fbpx

 

15 skutecznych metod na zwiększenie pewności siebie

Znasz to uczucie, kiedy twoją głowę wypełniają wątpliwości i chaotyczne, negatywne myśli?

Kiedy po serii błędów tracisz motywację i poczucie kontroli?

Witaj w klubie! Takie problemy ma 90% sportowców.

Pomyśl teraz, co by się stało, gdybyś należał do mniejszości i zwiększał pewność siebie na zawołanie…

Wciskasz guzik i gotowe…

No dobra. Poniosło mnie 😀  . Twoja głowa to nie Playstation 😉 .

Warto jednak pomyśleć o niej jak o komputerze, do którego należy wgrać odpowiednie oprogramowanie, aby funkcjonował dokładnie tak, jak chcesz.

W tym artykule przedstawiam ci właśnie takie programy.

1. Zrób listę własnych osiągnięć. Bądź z siebie dumny

Robiłem to już i znów mogę to zrobić. Muhammad Ali

Każdy z nas ma w pamięci coś,  z czego jest dumny. Każdy ma jakieś mniejsze lub większe osiągnięcie. Problem w tym, że szybko o nich zapominamy.

Pomyśl o czymś, w co włożyłeś pewną ilość pracy i osiągnąłeś zamierzony rezultat. To dowód, że potrafisz być w życiu skuteczny i masz wpływ na bieg wydarzeń.

Sam fakt, że czytasz ten artykuł świadczy o tym, że jesteś wyjątkowy, ponieważ chcesz się rozwijać. Większość ludzi nic zadaje sobie tego trudu…

2. Skup się na rozwoju, a nie na wynikach

Tylko głupcy oczekują innych rezultatów, robiąc wciąż te same rzeczy. Albert Einstein

Możesz mieć 3 rodzaje celów:

-wynikowe (np. zdobyć medal na konkretnej imprezie).

-związane z wykonaniem (np. poprawa czasu biegu na 100m. o 0,3 sek.).

-procesowe (np. poprawa techniki biegu ze zmianą kierunku).

Wszystkie z nich są ważne, jednak każdy ma inną funkcję.

Cele wynikowe dbają o odpowiednią motywację. Wizja sięgnięcia po złoty medal daje impuls do ciężkiej pracy.

Cele związane z wykonaniem zapewniają informację zwrotną na temat czynionych po­stępów. Lepszy czasu biegu sprawi, że bę­dziesz wiedział, czy aktualny trening zapewnia rozwój.

Z kolei cele procesowe zwracają uwagę na sposób rozwijania danej umiejętności.

Wiedząc, jaki element jest najsłabszy, możesz opracować konkretny plan jego poprawy.

Jeśli okaże się, że na przykład źle technicznie wykonujesz uderzenie piłki, twoim celem powinno być poznanie idealnej techniki, skoncentrowanie się na prawidłowym jej wykonaniu i powtarzanie tak długo, aż uzyskasz pełen automatyzm.

Dlaczego warto skupić się na celach procesowych w kontekście pewności siebie? Dlatego, że skupiając się tylko na wynikach, ulegasz niepotrzebnej presji. Porażka, zamiast być cenna informacją zwrotną, może odebrać ci wiarę w sukces.Co więcej, nie masz do końca wpływu na cele wynikowe i po części na cele związane z wykonaniem. Te cele są efektem tego, jak realizujesz cele procesowe.

Możesz przegrać, ale kiedy zrealizujesz w tym meczu cele procesowe np.: pewne przyjęcie piłki lub dokładne odgrywanie do kolegi twoją słabszą nogą, powinieneś być z siebie zadowolony, ponieważ zrobiłeś kolejny krok w kierunku realizacji celu wynikowego.

3. Trenuj więcej. Kiedy jesteś przygotowany, odczuwasz mniejszy stres

Etyka pracy likwiduje strach. Michael Jordan

Dobrze zaprojektowany trening i pełne zaangażowanie to fundament, na którym możesz budować pewność siebie.

Jeśli dobrze przepracujesz cały tydzień, powinieneś mieć to poczucie, że zrobiłeś wszystko co mogłeś.

Mierz na treningach efekty swojej pracy. Pytaj trenera o jego obserwacje. Szukaj dowodów na to, czy się rozwijasz.

Z własnego doświadczenia wiem, co się dzieję kiedy np. z powodu choroby wypadnę na kilka dni z rytmu treningowego. Czuję wtedy po swoim ciele, że ta przerwa zostawiła jakiś ślad.

Kiedy mam kilka dni na odbudowanie się, wszystko wraca do normy. Jednak im ten okres jest krótszy, tym gorzej. Pojawia się niepewność, że moje umiejętności nie sprostają zadaniom meczowym. Całe szczęście, mogę wtedy skorzystać z innych metod opisanych w tym artykule…:)

4. Wizualizuj idealne wykonanie. Wyobrażaj sobie jak dajesz radę

Udowodniono, że odtwarzanie w umyśle idealnego wykonania własnych zagrań stymuluje te same ośrodki w mózgu, co podczas rzeczywistego wykonania. To oznacza, że można ćwiczyć bez angażowania do tego ciała (oczywiście tylko w pewnym stopniu :))

Jeśli jesteś w stanie zobaczyć siebie jako pewnego, skoncentrowanego i w pełni kontrolującego przebieg wydarzeń na boisku, to jesteś w stanie tego doświadczyć w rzeczywistości.

Bezpłatny poradnik o wizualizacji znajdziesz TUTAJ.

5. Koncentruj się na teraźniejszości

Wczoraj już minęło, jutro jeszcze nie nadeszło. Istnieje tylko chwila obecna.

Brak pewności siebie powstaje wtedy, kiedy zaczynamy wędrować myślami w przeszłość lub przyszłość. W przeszłości odnajdujemy różne przykre doświadczenia i na ich podstawie tworzymy możliwe scenariusze w przyszłości.

Kiedy nasze myśli błądzą, przestajemy koncentrować się na chwili obecnej. Umyka nam to, co najważniejsze – działanie tu i teraz.

Błędy podczas meczu to normalność, jednak kiedy brakuje ci pewności siebie, nawet mała seria potrafi zrujnować cały występ.

Kiedy wpadniesz w spiralę negatywnego myślenia, obserwuj gdzie wędrują twoje myśli. Jeśli ciągle rozpamiętujesz swój błąd, może zabraknąć ci mentalnej energii do poradzenia sobie z przeciwnikiem.

Jednocześnie uświadamiaj sobie wybieganie myślami w przyszłość i próby podsumowywania twojej gry. Niektórzy sportowcy w trakcie meczu zaczynają usprawiedliwiać porażkę, która jeszcze nie nadeszła!

Powiedz sobie wtedy: „Bądź obecny i skup się na kolejnej akcji”. 

Tylko chwila obecna ma znaczenie.

Wszystko inne już było lub dopiero nadejdzie.

6. Ćwicz oddech i relaksuj się. Kiedy jesteś spięty, odczuwasz większy niepokój

Kiedy się stresujesz, twoje ciało ulega napięciu, a oddech staje się płytki. W głowie zaczynają krążyć myśli, które poddają w wątpliwość twoje umiejętności.

W kontrolowaniu swojego ciała i umysłu pomoże ci medytacja. Polega ona na świadomym kierowaniu uwagi na własny oddech i na nieosądzającym obserwowaniu napływających myśli.

Medytuje coraz więcej sportowców. Niektóre topowe zespoły na świecie posiadają nawet specjalnych trenerów medytacyjnych.

Jak medytować?

Znajdź spokojne miejsce, gdzie będziesz mógł pobyć sam ze sobą. Usiądź na krześle lub połóż się na plecach. Znajdź wygodną dla siebie pozycję. Zamknij oczy i skoncentruj się na swoim oddechu. Niczego nie zmieniaj. Po prostu pozwól mu być, takim jakim jest.

Skup się na tym ,jak powietrze wpływa do twojego ciała i z niego wypływa. Niczego nie oczekuj, po prostu obserwuj swój oddech. Kiedy się na nim skupiasz, doświadczasz momentów umysłowej ciszy.

Po kilku oddechach,zaobserwujesz jak myśli same wpadają do głowy. Zupełnie bez twojej kontroli. Zaobserwuj to zjawisko i wróć do oddechu. Za każdym razem kiedy pojawi się myśl, zaakceptuj ją taką, jaka jest. I ponownie wróć do oddechu. Delikatnie i bez oceniania. Pozwól sobie być tym, czym w tej chwili jesteś i spokojnie obserwuj swoje ciało i umysł. Doceń ulotne chwile wyciszenia.

Poświęć temu ćwiczeniu 4-5 minut, po czym otwórz oczy i rozejrzyj się po pomieszczeniu w którym się znajdujesz. Poczuj swoją obecność, po prostu obserwując, co widzisz.

Możesz dodać do tego relaksującą, medytacyjną muzykę, której pełno jest w Internecie.

Zobacz jak Lebron James medytuje podczas meczu:

Jeśli będziesz regularny, bez problemu przyjdzie ci wydłużenie medytacji  do 10-15 minut dziennie.

Badania wskazują, że już po kilku tygodniach zauważa się pozytywne zmiany w obszarach mózgu odpowiedzialnych za poziom stresu.

7. Na 2 minuty przyjmij pozycję siły

Zwróć uwagę, że kiedy zaczyna brakować ci pewności siebie, zmienia się także fizjologia twojego ciała. Klatka piersiowa cofa się, chód staje się ospały, zamykasz się, a wzrok kierujesz w podłogę.

Tym sposobem, spada ci poziom testosteronu, odpowiedzialny za pobudzenie i pewność siebie, a dodatkowo wzrasta poziom kortyzolu, czyli hormon stresu.

Badanie przeprowadzone w 2010 roku na Harvard University przez Amy Cuddy wykazało, że wystarczy na 2 minuty przyjąć jedną z pozycji siły przedstawionej na poniższym obrazku, aby zwiększyć o 20% poziom testosteronu i zmniejszyć o 25 % poziom kortyzolu, tym samym zwiększając swoje szanse na sukces.

8. Podczas gry motywuj się i instruuj, a nie osądzaj

Przejmij kontrolę nad swoim umysłem. Inaczej on przejmie kontrolę nad Tobą.

Jednym z pospolitych problemów sportowców jest poddawanie swojej gry  surowej, osądzającej krytyce  wewnętrznego głosu.

Taka sytuacja najczęściej ma miejsce po błędzie, serii błędów lub przegraniu fragmentu meczu.

W takich momentach zaczynamy toczyć dwie walki: z przeciwnikiem oraz z samym sobą.

Zastanów się jak w przeszłości wyglądały twoje mecze, kiedy dopadały cię osądzające myśli.

Najlepiej wypisz je na kartce. Np. „Znowu przegram”, „Co ty grasz człowieku”, „ Jestem beznadziejny” itp.

Pomyśl do jakich emocji i zachowań doprowadziło takie myślenie. Pomogło ci czy zaszkodziło? Zapytaj siebie, czy chciałbyś się czuć inaczej.

Kiedy na meczu uda ci się je rozpoznać, jest spora szansa na właściwą reakcję. Wykorzystaj jeden z następujących sposobów:

  • Powiedz sobie na głos lub w myślach „dosyć tego”.
  • Wyobraź sobie głośny dzwonek lub wielki czerwony znak STOP,
  • Wyobraź sobie odjeżdżającą windę z myślami lub przerzucenie kartki w książce z negatywną myślą (śmieszne,ale działa:))
  • Noś gumkę na przegubie (może być z motywującym cytatem), na którą będziesz mógł spojrzeć lub pociągnąć, kiedy pojawi się negatywna myśl.

Samo zatrzymanie strumienia negatywnych myśli może nie wystarczyć. Musisz je czymś zastąpić. W tym celu przygotuj sobie gotowe instruujące lub motywujące zdania.

Przykłady:

-Jestem królem pola karnego.

-Trzymaj go blisko. Pokaż kto tu rządzi.

-Weź 3 głębokie oddechy i skup się.

-Luźniej na nogach.

-Jestem szybki jak pocisk  🙂 

9. Poszukaj osoby podobnej do ciebie, która odniosła sukces

„Skoro on potrafi, to ja też.”

Masz znajomego, który miał podobne umiejętności, a teraz osiąga lepsze wyniki?

To może być kolega z poprzedniego zespołu, jakiś były przeciwnik lub osoba z podobną historią do twojej. Zastanów się, jakie są między wami podobieństwa. Dowiedz się, jakie umiejętności rozwinęła i w jaki sposób trenowała od momentu kiedy widzieliście się po raz ostatni.

Jeśli osobiście nie poznałeś takiej osoby, to szukaj dalej np. czytaj lub oglądaj wywiady i biografie znanych sportowców.

Uważasz, że jesteś za niski, żeby grać w koszykówkę na najwyższym poziomie ? Znajdź kogoś podobnego wzrostu, komu się to udało (Muggsy Bogues -najniższy koszykarz w NBA miał 158 cm wzrostu)

Uważasz, że jesteś za szczupły, żeby móc konkurować z większymi przeciwnikami? Znajdź osobę o podobnych parametrach, która uczyniła ze szczupłej sylwetki swój atut ( Neymar waży 68 kg przy 174 cm wzrostu).

Uważasz, że jesteś za stary, żeby osiągnąć coś więcej w sporcie? Poszukaj informacji o zawodnikach, którzy w bardzo dojrzałym wieku nadal triumfują (Krzysztof Wójcik- siatkarz na pozycji libero zadebiutował w reprezentacji Polski w siatkówce mężczyzn w 2001 roku w wieku 40 lat).

Chcę Cię przekonać,  że twój brak pewności siebie wynika ze sposobu, w jaki o sobie myślisz, a nie z faktycznego, obiektywnego spojrzenia na twoje ograniczenia.

Jeśli znajdziesz przykłady ludzi, którzy byli tam, gdzie obecnie jesteś ( lub mieli dużo gorzej) to poddasz w wątpliwość ograniczające teorię w stylu: „Nie mogę…,ponieważ jestem…” „To nie wyjdzie…bo brakuje mi…”, „Nie wierzę, że uda się… bo nie mam….”

Najczęściej to zwykłe wymówki, które mają usprawiedliwić twój brak działania.

10. Określ, co masz pod kontrolą

Jasne określenie rzeczy, na które nie mam kompletnie żadnego wpływu, mocno wpłynęło na moją odporność psychiczną podczas meczów.

Zarówno u siebie, jak i innych graczy zauważyłem tendencję do koncentrowania się na elementach, których nie można kontrolować. Należą do nich: zachowania kibiców, brzydka pogoda, zachowanie twojego trenera, chamskie odzywki przeciwników, błędy sędziego itp…

Już sam fakt braku kontroli otoczenia powoduje sporą frustrację, a jak do tego dodamy inny przebieg zdarzeń niż sobie życzyliśmy, nieszczęście gotowe.
Oto lista elementów w sporcie, których nie możesz kontrolować:

  • wynik (tak, tak to nie pomyłka). Możesz przecież zagrać na 100% swoich umiejętności i przegrać lub na 50 % i wygrać, bo przeciwnik był jeszcze słabszy)
  • przeciwnik
  • trener
  • opinie innych ludzi
  • pogoda
  • warunki treningowe
  • reakcje kibiców
  • przeszłość

Tym, na co zdecydowanie masz wpływ są:

  • myśli

Pamiętaj, aby miały następujące cechy:

-teraźniejsze np. „Nisko na nogach”,

-pozytywne np. „Dasz radę, tak trzymaj”,

-proste np.„Oddychaj głęboko”,

-motywujące lub instruktorskie np.”Dasz radę” lub „Unoś wyżej biodro”.

  • emocje

Dzięki regularnemu treningowi możesz opanować negatywne emocje np. po nieudanej akcji. Stracony punkt jest rzeczywistym wydarzeniem, jednak twoja reakcja jest już interpretacją tej sytuacji.

Unikaj ostatecznych twierdzeń na swój temat  np.  „Jestem nerwowy, bo taki mam charakter” , ponieważ zamknie to drogę do rozwoju. Lepiej będzie jak powiesz: „ Co muszę zrobić, żeby opanować złość w trudnych momentach?”

  • postawa ciała

Postawa ciała, jaką przyjmujesz na treningu lub meczu wpływa na twoje zaangażowanie i pewność siebie.  Od ciebie zależy gdzie kierujesz wzrok, jak chodzisz i czy twoja klata jest wypięta do przodu. Swoją postawą regulujesz poziom testosteronu.

  • wysiłek

Ty decydujesz ile dasz z siebie na treningu i poza nim. Jeśli uważasz, że staniesz się wybitnym sportowcem trenując 2 godzinny dziennie to bardzo się mylisz. Tak trenuje większość sportowców. A tylko nieliczni stają się mistrzami.

  • decyzje

Od twoich decyzji zależy jak przebiegnie twoja kariera. Podejmowanie decyzji wiąże się z wzięciem odpowiedzialności za swój los.

Będziesz w życiu doświadczał różnych losowych zdarzeń i poznawał przypadkowych ludzi, jednak to ostatecznie ty zadecydujesz w jaki stopniu na ciebie wpłyną.

Przygotowałem dla Ciebie graficzną prezentację przedstawionych elementów TUTAJ.

Możesz zapisać ją sobie na telefonie i przypominać przed meczem lub treningami.

Kiedy coś zacznie szwankować w twojej koncentracji, sprawdzaj czy nie skupiasz się na rzeczach poza twoją kontrolą.

11. Uczyń z porażki wartościową lekcję

Dla mnie porażka w czymkolwiek jest czymś tymczasowym…Porażka mówi mi po prostu, że zrobiłem coś źle. To jest ścieżka, która prowadzi mnie do sukcesu i prawdy. Bruce Lee

Jednym z największych nieporozumień nieświadomych sportowców jest błędne interpretowanie porażek. Zakładają oni, że porażka jest czymś złym i oddala ich od celu. Tymczasem jest zupełnie na odwrót.

Porażka przybliża cię do celu! Pod warunkiem, że wyciągniesz z niej odpowiednią lekcję i dowiesz się co musisz poprawić, żeby stać się lepszym.

Analizując wiele biografii ludzi sukcesu, mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że porażki doprowadziły ich na sam szczyt. Wiem, brzmi to absurdalnie, jednak to całkowita prawda.

Wielkie osobowości mają to do siebie, że cały czas podnoszą sobie poprzeczkę. Wiedzą bowiem, że tam jest rozwój. Nie boją się porażek, ponieważ traktują je jako niezbędny element całego procesu dochodzenia do mistrzostwa.

Wielu sportowców ma z tym problem. Z powodu błędnego i zbyt osobistego traktowania porażek, nie wychodzą ze swojej strefy komfortu. Wybierają słabsze ligi, słabsze kluby, zawody niższej rangi itd.  Czują lęk przed rozczarowaniem. Boją się niepewności.

Zapamiętaj! Porażka jest twoim nauczycielem. Musisz tylko nauczyć się go słuchać.

Byłoby super, gdybyś poświęcił 5-10 minut na wypisanie swoich 3 największych porażek i przekuł je w cenne lekcje.

12. Zmień nieprawdziwe przekonania

Negatywne przekonania na własny temat tworzą barierę, o której istnieniu większość ludzi nie zdaje sobie sprawy. Wierzą, że są tacy, a nie inni i nic nie jest w stanie tego zmienić.

Tymczasem większość przekonań przejmujemy od innych ludzi w w okresie dzieciństwa i dorastania. W miarę upływu czasu, przywiązujemy się do nich i zaczynamy w nie wierzyć. Stają się prawdą o nas samych, stanowią o naszym „Ja”.

To, do czego chciałbym Cię zachęcić to przyjrzenie się bliżej własnym przekonaniom. Jeśli trudno ci je odszukać skorzystaj z poniższych podpowiedzi. Intuicyjnie dokończ poniższe zdania, nie zastanawiając się dłużej nad odpowiedzią:

Jestem osobą, która ………………………………………………………………………………………

Lubię w sobie…………………………………………………………………………………………………

Nie lubię w sobie …………………………………………………………………………………….…….

Nie jestem wystarczająco…………………………, żeby…………………………………..……….

Marzy mi się…………………………………., ale………………………………………………………..

Jestem za……………………, żeby ……………………………………………………………………….

Jeśli  wykonałeś to ćwiczenie przynajmniej w myślach, pozwól, że zadam ci następujące pytanie:

Skąd wiesz, że własne opinie o sobie są prawdziwe?

Hmmm… wiem, trudne pytanie. Ale jest na nie pewien sposób. Nazywa się Racjonalną Terapią Zachowań (autorstwa M.C. Maultsby’ego). Pozwoli ci ono ocenić, czy dane przekonanie jest „zdrowe” i racjonalne.

Do każdego przekonania, jakie wypisałeś, zastosuj 5 poniższych pytań. Jeśli na minimum trzy z nich odpowiesz przecząco, przekonanie to jest niezdrowe i nieracjonalne i powinieneś je zmienić.

Teraz spójrz na pierwszą wypisaną opinię o sobie i zadaj sobie te pytania:

  1. Czy to przekonanie jest oparte na faktach ?
  2. Czy pozwala mi chronić życie lub zdrowie ?
  3. Czy ułatwia mi osiągać bliższe lub dalsze cele ?
  4. Czy pomaga mi rozwiązywać konflikty lub unikać ich powstawania ?
  5. Czy pozwala mi czuć się tak, jak chcę ?

W celu lepszego zrozumienia, spójrz jak zrobił je Tomek-piłkarz ręczny grający w 1 lidze:

Przekonanie Tomka: Jestem za niski, żeby zagrać w ekstraklasie

1.Oparte na faktach? Nie, ponieważ jest wielu zawodników, nawet niższych którzy grają w ekstraklasie.

2.Pozwala chronić życie lub zdrowie? Nie wiadomo, trudno ocenić. Na pewno nie zagraża.

3.Ułatwia osiągać bliższe lub dalsze cele? Nie. Powoduje, że przestaję wierzyć w swoje marzenie.

4.Pomaga rozwiązywać konflikty? Nie wiem.

5.Pozwala mi czuć się tak, jak chcę? Nie. Sprawia, że czuje się rozczarowany i tracę motywację.

Wniosek: 4 odpowiedzi na NIE, czyli przekonanie Tomka nie jest ani zdrowe, ani racjonalne. Jest nieprawdziwe i  nadaje się do zmiany. Nowe przekonanie Tomka brzmi teraz tak:

Jestem niski, dlatego pracuję dużo na swoją skocznością i szybkością, żeby zagrać w ekstraklasie.

Widzisz różnicę?

Gorąco zachęcam cię do tego ćwiczenia.

13. Miej przygotowaną rutynę przedstartową

W dniu startu powinieneś mieć jak najmniej czasu na rozmyślanie 🙂

W tym celu stwórz określoną sekwencję czynności, które zawsze wykonujesz tego dnia.

Chodzi o to, aby działać jak na autopilocie i oszczędzać jak najwięcej energii psychicznej, która przyda ci się na starcie.

Ustal dokładnie kiedy, co i jak robisz.

Pomyśl o ubiorze, posiłkach, dojeździe na miejsce, muzyce jakiej będziesz słuchać i koniecznie znajdź czas na wizualizację startu.

Rób wszystko, aby uniknąć nieprzewidzianych okoliczności. Przykładowo, bardzo często sportowcy wychodzą z domu na ostatnią chwilę, nie biorąc pod uwagę, że mogą utknąć w korkach lub ich autobus może się spóźnić. Pojawia się niepotrzebny stres, który może źle wpłynąć na meczową koncentrację.

14. Wychodź ze strefy komfortu

Najbardziej boimy się tego, czego nie znamy. Kiedy chcesz odczuwać mniejszy lęk, musisz zaplanować drobne kroki, które poszerzą twoją strefę komfortu.

Częstym błędem w budowaniu pewności siebie jest przekonanie, że musisz się za wszelką cenę przełamać. W konsekwencji jeszcze bardziej się blokujesz.

Budując większy lęk, trudniej ci go pokonać. Zamiast tego pomyśl o jakimś drobnym elemencie, który będzie niekomfortowy, ale nie wymagający silnego stresu.

Buduj swoją pewność poprzez niewielkie, ale regularne poszerzenie obszarów, w których jesteś niepewny.

Przykład: Młody zawodnik czuje się niepewny w zespole złożonym głównie ze starszych zawodników.  Jest nieśmiały i w ogóle się nie odzywa. Chciałby to jakoś zmienić, jednak nie wie jak to zrobić. Od czego powinien zacząć?

Oto możliwe rozwiązania: mocne uściśnięcie ręki starszym kolegom, patrzenie w oczy kiedy z kimś rozmawia, odpowiadanie na zadane pytanie lub używanie form grzecznościowych tj.cześć, dzięki, na razie– głośniej niż do tej pory, dbanie o wyprostowaną sylwetkę, okazywanie bardziej żywiołowej reakcji po udanych zagraniach.

Z czasem, poszerzy swoją strefę komfortu i przejdzie do odważniejszych zadań.

15. Znajdź twój wzór pewności i zamień się z nim miejscami.

Pomyśl o kimś, kto jest twoim wzorem pewności. Może to być prawdziwa osoba np. znany sportowiec lub fikcyjna np. bohater filmowy, książkowy czy z gier komputerowych.

Przez 5 minut wyobrażaj sobie zachowanie twojego bohatera w różnych sytuacjach.  Zwróć uwagę jak się porusza, co mówi, jaką ma mimikę twarzy.

Pomyśl teraz o twojej sytuacji braku pewności i zapytaj siebie, jak w tej sytuacji zachowałby się twój bohater. Następnie wciel się w tę postać i bądź nią przez kilka chwil. Zachowuj się dokładnie jak ona.

P.S. Jeśli podoba ci się ten artykuł i chciałbyś docenić moją pracę, udostępnij proszę ten artykuł na FB, klikając w ikonkę poniżej.