8 przekonań, którymi zbudujesz charakter przyszłego mistrza

 

Co byś powiedział, gdybym zapytał cię – kto ma większe szanse na sukces: Zawodnik wybitnie utalentowany czy przeciętnie utalentowany?

Intuicja sama podpowiada, prawda?

Wybitnie utalentowany.

Na tej podstawie często dobiera się zawodników do drużyny.

“Ten młody to ma potencjał”– trenerzy wymieniają się tego typu uwagami na co dzień, tworząc jednocześnie wizje o wspaniałej karierze zawodnika.

“Jeśli nie zaprzepaści swojego talentu, to oczywiście.”– dopowiedzą co niektórzy.

Tylko wiesz co?

Jest jeden problem.

Naszą intuicję i zmysł przewidywania przyszłości możemy sobie włożyć do…

 

TO NIE TALENT DECYDUJE O SUKCESIE W SPORCIE.

 

Pewnie sobie teraz myślisz: “Zaraz powie, że ważniejsza jest praca…też mi odkrycie!”

Zgoda.

Jestem orędownikiem teorii, że ciężka praca jest w stanie zniwelować braki w talencie.

I powtarzam to wszędzie tam, gdzie ludzie przeceniają znaczenie genów.

Ale jest coś jeszcze…

To element, którego nie jesteśmy w stanie łatwo wychwycić.

Prawdopodobnie, rodzice i trenerzy nie przykładają do niego wagi, bo nie wiedzą, że istnieją badania, które jednoznacznie wskazują, że to najważniejsze ogniwo przyszłych sukcesów młodych sportowców.

Jest rok 1972. Młoda badaczka Carol Dweck zostaje doktorem psychologii na uniwersytecie Yale w Stanach Zjednoczonych. Dokładnie 34 lata później wydaje książkę, która na zawsze zmienia sposób postrzegania przyczyn wybitnych osiągnięć.

“MINDSET. THE NEW PSYCHOLOGY OF SUCCESS” STANOWI PRZEŁOM W TEJ DZIEDZINIE NAUKI.

Kiedy Dweck rozpoczynała swoją karierę naukową panowało przekonanie, że ludzki mózg jest mało plastyczny, a nasz los jest determinowany przez genetyczne dziedzictwo.

W skrócie można powiedzieć, że: człowiek rodzi się albo mądry albo głupi, a cała reszta jest tego konsekwencją.

Dzisiaj już wiemy, że to nieprawda.

Nie tylko stwierdzono, że w około 50% o naszych dorosłych cechach decyduje środowisko, w którym się wychowujemy ale także to, że zarówno ono, jak i geny współdziałają ze sobą w tej kwestii (np. pewne geny w jednym środowisku będą aktywne, a w innym zostaną “uśpione”).

W miarę upływu lat i większej wiedzy nt. mózgu (głównie dzięki rozwojowi technologii do badań),coraz większym zainteresowaniem naukowców cieszyła się kwestia “celowego zaangażowania” człowieka w stawanie się lepszą wersją siebie.

Temu zagadnieniu Carol Dweck poświęciła całe swoje życie.

Intrygowało ją jedno – zasadnicze pytanie:

JAK TO SIĘ DZIEJE, ŻE DZIECI UWAŻANE ZA NAJMĄDRZEJSZE I NAJBARDZIEJ UTALENTOWANE W POCZĄTKOWYM ETAPIE ROZWOJU, WCALE NIE OKAZYWAŁY SIĘ NAJLEPSZE NA KOŃCU?

20 lat badań i oto co odkryła:

Tym, co w ogromnym stopniu decyduje jak będzie wyglądało nasze życie jest :

 

NASZE WŁASNE WYOBRAŻENIE O SOBIE.

 

Jedno proste przekonanie na swój temat może być na tyle sugestywne i mocne, że będzie kształtować twoją psychikę, a w konsekwencji podejmowane działania.

No dobra, tylko czy można jednoznacznie stwierdzić, które przekonania są najkorzystniejsze?

No i przede wszystkim, od czego zależą  i jak je stworzyć?

Dweck nie ma wątpliwości – WSZYSTKO ZACZYNA SIĘ W SZKOLE.

Odkryła, że istnieją dwa podstawowe-przeciwstawne do siebie- przekonania, które dają początek kolejnym. Są nimi:

  • Przekonanie, że nasze cechy ustalone są raz na zawsze.
  • Przekonanie, że podstawowe cechy można rozwijać przez pracę.

Badaczka zauważyła, że to jedno przekonanie pociąga za sobą pewne powtarzalne, dalsze konsekwencje.

Do tego stopnia, że stworzyła “umowną” klasyfikację postaw ludzkich:

 

  1. bazującą na przekonaniu nr. 1 nazwała NASTAWIENIEM NA TRWAŁOŚĆ (fixed mindset)
  2. wynikającą z przekonania nr.2 określiła jako NASTAWIENIE NA ROZWÓJ (growth mindset)

 

Czas, żebyś poznał konkretne zachowania, jakimi wyróżniały się te dwie grupy i z czego konkretnie wynikały.

Zacznijmy od najgorszej rzeczy, jaką możesz zrobić swojemu dziecku lub podopiecznemu.

Zdziwisz się, ale jest nią:

Pochwalenie dziecka za wrodzoną zdolność np. rzekomy talent, iloraz inteligencji, określony temperament lub inną cechę, którą przypiszesz genom.

Dlaczego jest to groźne?

Ponieważ nadajesz mu w ten sposób etykietę – wyobrażenie o sobie, któremu w najbliższej przyszłości będzie musiało sprostać. Pokazujesz mu, że ludzie to zbiór z góry określonych cech, które tworzą jego wartość.

Teraz uwaga.

Zgodzisz się ze mną, że sukces sportowca to w ogromnym stopniu stałe poszukiwanie wyzwań i podnoszenie poprzeczki?

Tak się rozwijamy, prawda?

Ok. Tu jesteśmy zgodni.

Badania Carol Dweck wykazały, że:

 

DZIECI Z NASTAWIENIEM NA TRWAŁOŚĆ- CZYLI TE CHWALONE ZA TALENT LUB INTELIGENCJĘ – UNIKAŁY WYZWAŃ I TRUDNYCH ZADAŃ!

 

Dlaczego?

Ponieważ mogłoby to naruszyć ich poczucie własnej wartości i pokazać, że nie są tak utalentowane i mądre jak się o nich sądzi.

Widzisz ten paradoks?

Talent i inteligencja dają tym dzieciakom teoretyczną przewagę nad innymi, jednak nieodpowiednie “obchodzenie się” z nimi, daje odwrotny efekt!

Dam Ci kolejny przykład.

Jako ciągle aktywny zawodnik i trener wiem, jaką różnicę daje zabieranie się za te działania, które wymagają prawdziwego wysiłku.

Na pewno słyszałeś o wychodzeniu z tzw. strefy komfortu.

Kiedy twoje dziecko wykazuje nastawienie na trwałość i musi stale udowodnić swoją wartość to myślisz, że będzie ją opuszczać?

NIE, NIE I JESZCZE RAZ, PONIEWAŻ…

…TAM KRYJE SIĘ NIEPEWNOŚĆ!

Będzie unikać zadań, które mogą obnażyć jego braki.

Spójrz jakich odpowiedzi na zadane pytanie: “Kiedy czujesz się mądry?”, udzielały dzieci z nastawieniem na trwałość:

 

-”Kiedy nie popełniam żadnych błędów”

-”Kiedy zakończę pracę szybko i rezultat jest bez zarzutu”

-”Kiedy dla mnie coś jest łatwe, a inni sobie z tym nie radzą”

 

Widzisz ten schemat?

Błędy i porażki znaczą dla nich: “Nie jestem mądry”.

Spada im poczucie własnej wartości i samoocena.

Są, w ich wyobrażeniu o sobie, już nie tylko “niemądrzy”, ale także:

 

-”Jestem beznadziejny”

-”Do niczego się nie nadaję”

-”Życie jest niesprawiedliwe”

 

Dlatego szukają tylko takich zadań, w których są pewni, że odniosą sukces.

Jest jeszcze coś.

Ludzie wierzący w stałe cechy, czują palącą potrzebę odnoszenia sukcesów, a kiedy im się uda, czują coś więcej niż zwykłą dumę. Nierzadko ogarnia ich poczucie wyższości.

W rzeczywistości, to najczęściej skrywany lęk przed okazaniem się kimś…

…zwyczajnym.

NASTAWIENIE NA TRWAŁOŚĆ PRZYPOMINA SYTUACJĘ W KTÓREJ PRÓBUJESZ PRZEKONAĆ SIEBIE I WSZYSTKICH DOOKOŁA, ŻE TRZYMASZ W RĘKU POKER KRÓLEWSKI, PODCZAS GDY W GŁĘBI DUSZY PODEJRZEWASZ, ŻE POSIADASZ CO NAJWYŻEJ PARĘ DZIESIĄTEK.

Uwielbiam to porównanie.

Analogia do pokera nie jest w nim przypadkowa.

Wielu osobom wydaje się, że poker jest grą losową.

Jak jednak wytłumaczyć fakt, że na Mistrzostwach Świata przy finałowym stole spotykają się często ci sami zawodnicy?

Do zwycięstwa nie potrzebujesz w ręku pary asów.

Wystarczy ci para dziesiątek… lub nawet gorsze karty.

Kluczowe znaczenie ma bowiem to, jak rozegrasz tę partię.

Liczą się twoje umiejętności.

A te nabywasz latami…

…pracy.

Twoi zawodnicy nie grają w pokera (chociaż kto wie, co robią w czasie wolnym), więc wróćmy do piłki.

 

ZADZIWIAJĄCE JEST TO, JAK SZYBKO DZIECKO “ODUCZA SIĘ” WŁAŚCIWEJ POSTAWY W ŻYCIU.

 

Niemowlęta każdego dnia dążą do tego, aby wyjść poza dotychczasowe ograniczenia.

One nigdy nie dochodzą do wniosku, że to wszystko jest zbyt trudne i rezygnują. Jednak już dzieci kilkuletnie, zdolne do samooceny, zaczynają przejawiać nabyte w szkole lub w domu nastawienie na trwałość- martwią się, że okażą się głupie, gorsze i bezwartościowe!

 

Poobserwuj swoje środowisko i siebie.

Szybko uchwycisz wzorzec, który właśnie poznałeś.

Jednak spokojnie.

Wiedza, którą właśnie zdobyłeś to jedynie opis objawów choroby.

Czas na lekarstwo.

Jak już pewnie domyślasz się- jest nim nastawienie przeciwne do opisanego powyżej, wspomniane już w tekście – NASTAWIENIE NA ROZWÓJ.

Przekonanie, że możemy rozwijać się poprzez pracę jest właśnie tym, co zmienia ludzi z obserwatorów w kreatorów własnego życia. Jego istotę dobrze opisuje to zdanie:

 

KAŻDY Z NAS MOŻE SIĘ DOSKONALIĆ I ZMIENIAĆ, JEŚLI TYLKO SIĘ PRZYŁOŻY.

 

Nie jest to ślepa wiara, że można osiągnąć wszystko co się zamarzy, lecz przekonanie, że pełny potencjał jednostki jest nieznany (i niemożliwy do poznania) i że nie da się przewidzieć, ile każdy z nas zdoła osiągnąć po wielu latach nauki i pełnej entuzjazmu pracy.

Przekonanie, że wartościowe cechy można w sobie wyrobić powoduje, że nastawienie na trwałość wydaje się absurdalne.

Spójrz:

 

-Po co marnować czas na udowadnianie jaki to jesteś dobry, skoro możesz się dalej rozwijać?

-Po co ukrywać swoje niedostatki, zamiast z nimi walczyć?

-Po co szukać ludzi wzmacniających twoją wartość siebie, zamiast szukać ludzi, którzy zmotywują Cię do większego wysiłku?

-Po co ograniczać się do tego co sprawdzone, zamiast szukać nowych doświadczeń i wyzwań?

 

NASTAWIENIE NA ROZWÓJ SPRAWIA, ŻE PORADZIMY SOBIE W NAJTRUDNIEJSZYCH ŻYCIOWYCH CHWILACH- BĘDZIEMY WYTRWALI  I GOTOWI DO ROZWIĄZANIA PROBLEMU.

 

Wróćmy do pytania- “Kiedy czujesz się mądry?”- które Carol Dweck zadawała uczniom.

Dzieci z nastawieniem na rozwój odpowiadały tak:

 

Kiedy pracuję nad czymś przez długi czas i w końcu zaczynam rozumieć o co chodzi.

Kiedy zadanie jest naprawdę trudne i muszę się nad nim mocno napracować, ale w końcu zdołam zrobić coś, czego wcześniej nie potrafiłem.

 

Widzisz różnicę?

Im nie chodzi o błyskawiczne dojście do perfekcji, tylko o stopniowe nabywanie sprawności: stawianie czoła wyzwaniom i robienie postępów.

Pozostańmy jeszcze chwilę przy uczniach i szkole.

Czy nie odnosisz wrażenia, że system edukacji i nauczyciele ( nie wszyscy) tworzą wśród uczniów przekonanie, żę błędy są czymś niepożądnanym?

Że jeśli zrobisz błąd, to masz się źle czuć i powinno być ci wstyd, że dostałeś kiepską ocenę?

Błędy ustawia się po przeciwnej stronie sukcesu, podczas gdy tak naprawdę, powinny być…

…po drodze do niego.

 

TO NIE BŁĄD HAMUJE MŁODEGO CZŁOWIEKA, LECZ JEGO BŁĘDNA INTERPRETACJA.

 

Niestety, ale zdecydowana większość szkół uczy nastawienia na trwałość.

Przy nastawieniu na rozwój porażka oczywiście też boli. Ale nie definiuje tego, kim jesteś!

To po prostu problem, z którym trzeba się zmierzyć, rozwiązać go i wyciągnąć z niego naukę.

Z kolei przy nastawieniu na trwałość porażka powoduje poczucie utraty tożsamości, które może się przerodzić w trwałą traumę.

Wywołuje uraz psychiczny, a ponadto nie ma żadnego przepisu na to, jak sobie z nią poradzić.

JEŚLI NIEPOWODZENIE TO DOWÓD, ŻE BRAKUJE CI KOMPETENCJI CZY ZDOLNOŚCI – ŻE JESTEŚ NIKIM – CO MOŻNA DALEJ ZROBIĆ?

Zamiast uczyć się na własnych błędach i poprawiać je, osoby z nastawieniem na trwałość chronią tylko poczucie własnej wartości np. zaczynają szukać ludzi, którzy radzą sobie gorzej niż oni, przestają się starać, a nawet zaczynają oszukiwać.

Dam ci 2 klasyczne przykłady:

Przykład 1:

  • Mamo, dostałem trzy z minusem z matmy.
  • Co tak słabo?
  • 10 osób dostało dwóje.
  • Ooo, to nawet nieźle.

 

Przykład 2:

  • Nic się nie uczyłem, a Ty?
  • Też nie.
  • Podobno babka nie chodzi. Można ściągać.
  • No to luz. Bo jak z polaka nie zdam, to mnie matka z domu *****.

 

Zwróć uwagę na kompletny brak świadomości.

Tu nikt nie mówi o rozwoju, wysiłku, ani determinacji.

Liczy się tylko wynik.

Liczy się porównywanie do innych.

Liczy się ocena, bo ocena to Ja.

 

Jeśli czytasz uważnie i nadal tu jesteś to gratuluję. Chcesz się rozwijać!

Zamierzam ci to wynagrodzić, bo najważniejszy wniosek z badań zostawiłem na koniec.

Oto on:

 

Kluczem do wytworzenia w dziecku nastawienia na rozwój jest:

CHWALENIE ZA WYSIŁEK, WYTRWAŁOŚĆ ORAZ DOBRE DECYZJE.

 

Kiedy dziecko robi błąd lub przegrywa, nie mów mu, że nic się nie stało!

Jak to się nie stało, skoro tak bardzo chciał wygrać, a teraz płacze ?!

Zamiast tego, pochwal go za wysiłek, zapytaj co zawiodło i jak można to poprawić.  

Daj do zrozumienia, że widocznie zwycięska drużyna inaczej i więcej trenowała i dlatego wygrała..

Obudź w nim ciekawość do szukania nowych rozwiązań i sposobów na stawanie się lepszym zawodnikiem.

Zwracaj uwagę, że prawdziwe zwycięstwo to utrzymanie entuzjazmu do nauki w obliczu porażki.

Jednocześnie daj mu przykład ulubionego piłkarza, który był w dokładnie takiej samej sytuacji co on, ale nie poddał się i dlatego jest teraz na szczycie.

 

Kiedy dziecko wygrywa, zawsze przypominaj mu dlaczego wygrało, wskazując na serce do gry, zaangażowanie, wysiłek i decyzje jakie podejmowało na boisku.

Wiem, że to kuszące, żeby powiedzieć jaki to jest niesamowity, fantastyczny i jaka przed nim wspaniała kariera, jednak wystrzegaj się tego jak diabeł święconej wody.

Powiedz mu, że osiągnie wiele, jeśli będzie tak ciężko pracował jak dzisiaj.

 

W tytule artykułu obiecałem ci 8 przekonań, którymi zbudujesz charakter przyszłego mistrza, jednak dostajesz je dopiero teraz. Uznałem, że bez ich głębszego zrozumienia i przedstawienia wyników badań, które za tym stoją, nie miałoby to większego sensu.

Co z nimi zrobisz, pozostawiam Tobie.

Jeśli jednak zależy Ci na twoim zawodniku/dziecku/drużynie- powinny padać z twoich ust jak najczęściej.