Cokolwiek robisz, rób to z pasją

Jestem fanem biografii ludzi sukcesu, w szczególności sportowców i biznesmanów.

Im więcej czytam, tym mocniej utwierdzam się w przekonaniu, że istnieje wzór na sukces. W tym wzorze nie może zabraknąć pasji.

Pasja to wewnętrzna energia do robienia tego, co daje ci radość, spełnienie i szczęście.

Dzięki pasji jesteśmy w stanie pracować dłużej i ciężej. Dzięki pasji łatwiej nam podnieść się po porażkach.

Wyobraź sobie, że robisz coś, czego nie lubisz i na dodatek nie widzisz efektów?

Trudno w takiej sytuacji znaleźć motywację do dalszych starań.

Pasja to atrybut mniejszości.

Poświęć jeden pełny dzień na uważne obserwowanie jak zachowują się ludzie w pracy.

Zobacz jak wielu z nich „męczy się”, nudzi i wypatruje godziny skończenia zajęć.

Pomyśl o znajomych, trenerach, rodzicach, którzy utknęli gdzieś pomiędzy nudą, a nienawiścią do tego co robią.

Ile rodziców w Polsce musi „znowu iść do roboty”?

Ilu sportowców czuje ulgę, że nie musi dziś trenować?

Ilu trenerów nie uczy się nowych metod treningowych, bo nie czuje powołania do swojego zawodu? (A nawet jeśli tak myślą, to nic z tego nie wynika).

Ktoś powie: „Wojtek łatwo ci powiedzieć, bo masz w życiu łatwiej niż inni. Niektórzy nie mają tego szczęścia. Muszą iść do pracy, której nienawiadzą, żeby zarobić na chleb…”

Być może.

Jednak najgorsze jest to, że takie osoby wywieszają mentalną białą flagę do końca swojego życia. Rezygnują z lepszej przyszłości, bo nie wierzą, że mogliby robić coś lepiej.

Robią niezbędne minumum i nic poza tym.

 Pasję widać. Pasję słuchać. Pasję czuć.

Prowadząc treningi mentalne z młodymi sportowcami,  łatwo zauważyć poziom pasji u poszczególnych z nich.

W sposobie w jaki mówią o sobie, o swoich planach i marzeniach da się wyczuć czy mają obsesję na punkcie tego co robią, czy raczej traktują sport jako dodatek do reszty.

Wielką pasję da się wyczuć na kilometr!

Z takimi ludźmi uwielbiam pracować.

Czuję kiedy zawodnicy chłoną to, co mówię i kiedy mają otwarte serca i umysły.

To wspaniałe uczucie, kiedy oni biorą energię od mnie, a ja ładuję ją od nich.

Na podobnej zasadzie funkcjonują wielkie drużyny. Tworzą swoistą synergię pozytywnej energii, która wyraża się w podążaniu za wspólnym celem.

Czy pasji można się nauczyć?

Można, a nawet trzeba.

Zacznij od tego, aby robić z pełnym przekonaniem wszystko, do czego się zabierasz.

Nadawaj swoim działaniom sens i znaczenie.

Szukaj w małych rzeczach elementów większej całości.

Tam gdzie inni widzą trud, ty zobacz pasję do tworzenia siebie.

Pewnego dnia to zaprocentuje.