Co robić, kiedy nie widzisz u siebie postępów?

Wielu z nas boryka się z tym problemem na co dzień. Staramy się, trenujemy, ale nie widać, żeby nasze umiejętności rosły.

Kiedy dopiero zaczynamy uczyć się nowej kompetencji, wygląda to nieco inaczej. Zmiany następują szybko i po kilkunastu, kilkudziesięciu godzinach ćwiczeń możemy powiedzieć, że nauczyłem się grać np. w kręgle.

Czujemy, że poziom jaki prezentujemy jest wystarczający, aby amatorsko spotykać się z kolegami w weekend i tworzyć pasjonujące pojedynki.

Witaj w etapie płaskowyżu

W rozwoju umiejętności istnieje jednak etap nazywany „płaskowyżem”, kiedy łapiemy pewnego rodzaju stagnację. Innymi słowy: nasze wyniki nie poprawiają się.

Zaczynamy bardziej się starać, jednak nic się nie dzieje. Nie widząc efektów, dochodzimy do przekonania, że doszliśmy do limitu swoich możliwości.

Spada motywacja, pewność siebie i jesteśmy bliscy rezygnacji.

Czy zwiększenie ilości treningu wystarczy?

Przeciętny trener motywacji powiedziałby ci, że musisz wierzyć, jeszcze bardziej się starać, aż w końcu dopniesz swego.

To jednak tylko częściowa prawda.

Jeśli twój trening jest źle zaprojektowany i nie spełnia warunków tzw.deliberate practice (w wolnym tłumaczeniu: celowy trening) możesz trenować i 100 razy więcej niż zwykle, a twoje umiejętności i tak się nie zmienią.

Szanuję sportowców za ich zaangażowanie i ciężką pracę, ale nie rozumiem jak można latami walić głową w mur i liczyć, że to on pęknie, a nie ich czaszka.

Moim zdaniem sportowcy, którzy zatrzymali się w rozwoju, są tam z 4 powodów:

1.Nie potrafią rozłożyć swojej dyscypliny na pojedyncze elementy i wskazać, które z nich wymagają poprawy.

2.Nie posiadają właściwego wzorca, do którego powinni porównywać swoje wykonanie.

3.Nie oglądają swoich występów pod kątem tego, co im nie wychodzi (lubią oglądać tylko dobre zagrania).

4. Trenują w strefie komfortu i skupiają się tylko na tym, co potrafią najlepiej (tak, aby dobrze wypaść przed trenerem i kolegami).

Tym sposobem jedynie powtarzają to, co już potrafią.

Nie wiedzą, że:

Klucz do rozwoju to: pozostawić ego w szatni, umieć spojrzeć na siebie z boku i dostrzec braki, które tworzą cię jako sportowca.

Refleksja potreningowa to część treningu

Kiedy mówię, że zawodnicy, którzy marzą o zawodowej karierze powinni trenować po 6 godzin dziennie nie mam na myśli tylko treningu fizycznego.

Analizowanie swojej gry, zdobywanie wiedzy z różnych dziedzin,  poszukiwanie nowych wzorców i metod treningowych, kontakt z doświadczonymi trenerami i dobrymi zawodnikami to niezbędny element rozwoju.

Trening to wszystko to, co pomaga ci stawać się lepszą wersją siebie.

Jeśli stoisz w miejscu, nie zniechęcaj się.

Czasami wystarczy tylko otworzyć oczy.